Jak makiem zasiał

Noc w głowie makiem zasiała pragnienia
Chodź, połóż się przy mnie – ciemność nie ma granic
Kwiaty pachną czujesz? I wszystkie srebrzyste
Ukradły blask księżyca, dlatego się schował
Wyciągnij dłoń i zobacz czy zostanie pusta
Nie wiesz czy polecisz póki siedzisz w gnieździe
Wolność słono kosztuje i łzy też są słone
Spokój łudzi wygodą, choć ciasny jak klatka
Nie wszystko jest takie, jakim być by chciało
Zapatrz się w tę ciemność, wcale nie jest czarna
Tętni kolorami, głosami, zapachem
Bogatsza niż widać, tylko trzeba milczeć
Trzeba trwać w bezruchu, aby poznać duszę

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.