Większa niż marzenia

Zanurzamy się w sobie powoli, po cichu
Oczy mamy zdziwione, że znowu aż tak
Jakoś tak nam do siebie jest blisko, najbliżej
Śmiejemy się radośnie spleceni, wtuleni
Dotykasz mnie od środka, tulisz moją duszę
Ogarniam cię miękkością, otulam rozkoszą
Wspólne mamy dłonie i usta nabrzmiałe
Ciała dawno temu stopiły się w jedność
Nieprzytomne oczy i świadome dusze
To nam się zdarzyło to co nienazwane
Dzisiaj, jutro, zawsze! Zwyczajna i prosta
Miłość nasza nasze przerosła marzenia

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.