Ślimak

Schowam się do skorupy
Rogi splotę w warkocz
Ser jest zdecydowanie przereklamowany!
Może wolno się snują wszystkie moje chcenia,
Może stopy wciąż w miejscu i niezmiennie suche,
Lecz moje myśli stoją tam… na drugim brzegu
Stąpam po marzeniach, wspinam się po snach
Coś ciągle we mnie rośnie, takie niedostępne.
Czas puścić wolno wszystkie złudzeń baloniki,
rzucić w końcu wszystko, co takie niezbędne,
Zetrzeć z oczu łzę żalu, plastrem skleić serce.
Odwrócić się do siebie, przebić się przez mgłę…
Wyrosnąć ponad życie dla mnie napisane.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.