Zachłanność…

Sięgając po wymarzone,
już chcemy czegoś więcej
Nie ważne, czy to cukierek
Czy żywe ludzkie serce
Stawiając krok na wierzchołku
Myślimy o wyższej górze
Nie cieszą nas już stokrotki
Bo zapachniały nam róże
Niebo niebieści nam oczy
trosk jakby mniej trochę było
A my szukamy szczęścia
Tam gdzie nas jeszcze nie było
Myślimy, że to co najlepsze
Ciągle jest jeszcze przed nami
Więc goniąc to jutro lepsze
Dzisiaj depczemy butami
Innym jest zawsze łatwiej
Innym się życie układa
Dla nas jest ciągle pod górę
Dla nich to wieczna zabawa
A przecież słońce tak samo
Zagląda nam wszystkim w oczy
A gdy się schowa za chmury
Deszcz jednakowo nas moczy
Więc może czas by dorosnąć
I spojrzeć na siebie z boku
Swe życie uszyć na miarę
Zaprosić do niego spokój
Wszak zegar czas odmierza
Dla wszystkich jednakowo
i każdy dzień jest okazją
by stwarzać świat swój na nowo
I właśnie tej prostej prawdy
Trzymajmy się pazurami
Za nasze szczęście i życie
Odpowiadamy sami

Magdzia… mam nadzieję, że odpowiedziałam tymi rymami na twoje pytanie i podsumowałam nasze rozważania… oceń sama!

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.