Czas oczekiwany…

Kochanie…
tak pięknie było cię dzisiaj witać. Warto było czekać na tę chwilę bardzo niespokojnie. Rozstania mają jedną dobrą stronę – przynoszą radość powitania.
Nam przyniosły łzy radości, łzy prawdy, łzy wyznań tak szczerych, że trudnych do wypowiedzenia.
Ciężko się godzić z rozstaniem, ale jak pięknie znowu dotknąć się i poczuć. Najpiękniej!
Czy jest coś, na co czekaliśmy bardziej niecierpliwie, niż na ten dzień, na tę chwilę..?
Wątpię… bo po raz pierwszy kochamy i pragniemy właśnie tak… bez granic, bez zahamowań, bez tego wszystkiego, co ogranicza i wyznacza kres.
Kresu nie ma… już próbowaliśmy wielokrotnie go wyznaczyć, ale bezskutecznie.
Każdy kres, któremu dajemy miejsce i czas, okazuje się nowym światem. I jest jeszcze piękniej, jeszcze delikatniej…
Jest tak, jak powinno być… a my w jesteśmy w samym środku tego piękna!
Witaj… witaj w domu Kochany…
Tyle dni zgasił twój pocałunek!!!
Tyle dni zgasił twój dotyk!!!
Tyle pustki wypełniłeś sobą!!!
Witaj, Kochanie, wszystko czekało tu na ciebie… zupełnie bezpieczne i zupełnie twoje!
Witaj!

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.