Szemkel…

Gdy usiądę z Szemkelem na łące
popatrzymy z góry na ciebie
„Jakim cudem on nie jest z tobą?”
– spyta Anioł… Odpowiem: Nie wiem!!!

Może taka karma niewdzięczna
Może taka mi rola jest dana
By przygarniać ludzi do serca
I odchodzić – wciąż swoja i sama

Może to moje skrzydła
Zbyt szerokie, zbyt białe, puchate
Może zbyt wysoka poprzeczka
Może szczęście za bardzo kudłate

Żyję prosto: łzami i śmiechem
Żyję pięknie: brałam zawsze wszystko
Więc czemu, Zielony Aniele,
Tak jakoś dziwnie to wyszło???

Czy w niebie też muszę tęsknić
by móc znów wtulić go w siebie
Jego niebo przeciez jest we mnie
Ja wiem – westchnął Szemkel.. on jeszcze nie wie!

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.