Zapomnieć…

Jak dobrze móc zapomnieć w twoich ramionach.
Zapomnieć, jak smakuje samotność bardziej lepka niż wata cukrowa.
Zapomnieć, jak smakuje tęsknota, dokuczliwa bardziej niż pchła.
Zapomnieć, jak smakuje marzenie, piękne, słodkie i zupełnie niedostępne.
Jak dobrze móc zapomnieć się w twoich oczach.
Zapomnieć, że muszę zawsze, muszę wszędzie: „bo tak trzeba i już”!
Zapomnieć, że muszę wiedzieć wszystko i umieć wszystko.
Zapomnieć, że muszę idealnie i bezbłędnie, bo tylko wtedy jestem ważna.
Jak dobrze móc zapomnieć się w twojej miłości.
Zapomnieć o fałdkach i celulicie, o zbędnych kilogramach.
Zapomnieć o zwątpieniach, głupich pomysłach i strachu.
Zapomnieć, że zapominać nie wolno!
Zapomnieć i być… Sobą!
Jak dobrze!!!

tak, jakby…

I teraz już wiemy!!!
Wiemym, że:
zastąpić nasze kochanie innym…
zastąpić ciebie lub mnie w naszej jedności..
zastąpić jedną chwilą nasze trwanie…
zastąpić szałem nasze pragnienie…
zastąpić nowością naszą tkliwość…
To utopia!

To tak, jakby ktoś chciał pudełkiem kredek zastąpić tęczę!

d963818a0a2ae64f7c8c56248065e495